Dzisiaj popołudnie spędzam sama z Patrycją. Chłopaki wcześnie wyszli z domu, bo dzisiaj mają jakiś wywiad. Razem z Pati, leżałyśmy w piżamach na podłodze w towarzystwie tysiąca poduszek i kubkiem herbaty w ręku. Włączyłyśmy kanał na którym miał się pojawić program z udziałem One Direction i czekałyśmy długo przy tym rozmawiając. Szczerze mówiąc to trochę bałam się tego wywiadu. Bałam się, że padnie jakieś niezręczne pytanie, które może coś popsuć. Jakaś jedna nie do końca przemyślana odpowiedź, która może wszystko zrujnować. Chłopaki są sławni i zawsze znajdzie się ktoś, komu będzie zależało na zniszczeniu ich, ich przyjaźni, czy nas. Ale niestety wiążąc się z nimi, wiążemy się z milionem fanów i tym całym światem show-biznesu, który wcale nie jest taki kolorowy.
- Co planujecie, teraz z Harry'm?- zapytała Patrycja, przerywając ciszę
- Jeszcze nie wiem. Nie rozmawialiśmy o tym, ale myślałam nad tym i postanowiłam, że będę tutaj kontynuowała naukę, po tym jak urodzi się dziecko. Więc, pewnie dopiero od nowego roku.
- No to jak chcesz, to poczekam na ciebie i pójdziemy razem.- powiedziała Pati przy czym ładnie się uśmiechnęła
- Zaraz.. Jak to? Razem?! Czyli..
- Tak! Zostaję w Londynie!- przerwała mi i szeroko się uśmiechnęła, pokazując przy tym śliczne, białe i proste zęby.
- To genialnie!- powiedziałam uśmiechnięta i przytuliłam przyjaciółkę.
Chwile po tym rozpoczął się program. Chłopaki siedzieli na kremowej, skórzanej kanapie, a na przeciwko nich siedzieli prowadzący. Przywitali się ze sobą jak i z publicznością w studio, po czym prowadząca zadała swoje pierwsze pytanie, które kierowała do Harry'ego.
- Harry, wszyscy od dłuższego czasu zastanawiamy się co jest pomiędzy tobą, a Anią. Jesteście parą?
-Tak! Ona jest wspaniała!- odpowiedział szeroko się uśmiechając, co wywołało uśmiech również na mojej twarzy.
- Kochasz ją, co?- zapytała ładna kobieta śmiejąc się przy tym
- Kochasz ją, co?- zapytała ładna kobieta śmiejąc się przy tym
- Bardzo. Jest dla mnie najważniejszą osobą!
- To cudownie, a jak reszta chłopaków zareagowała na twoją nową dziewczynę? Zayn, powiedz nam co myślisz o Ani?- w tym momencie serce zaczęło mi szybciej bić. Mina Zayn'a mówiła sama za siebie. Spojrzał na Harry'ego, który tylko szeroko się uśmiechał po czym swój wzrok skierował w podłogę.
- hmmm.. Ania jest naprawdę milą i wesołą dziewczyną. Świetnie dogadują się z Hazzą i widać, że są bardzo szczęśliwi.- odetchnęłam. Zayn nie dał za bardzo po sobie poznać, że coś się stało, ale i tak jak już wrócą, będę musiała z nim porozmawiać. A może, lepiej powiedzieć prawdę? Mam coraz większe wątpliwości, co do tego, czy dobrze robię. Podczas dalszej części wywiadu, byłam zupełnie nieobecna. W mojej głowie toczyła się dyskusja na temat "zaryzykować i wyznać prawdę, czy tłumić w sobie wszystkie emocje i być pewną przyszłości". Przemyślałam każde rozwiązanie i możliwe jego skutki bardzo dokładnie. Postanowiłam porozmawiać z Malik'iem i razem z nim zadecydować, bo ta sprawa go również dotyczy. Nie wiem jak to się stało, ale moje przemyślenia zajęły mi trochę więcej czasu niż mi się wydawało, bo wyrwał mnie z nich pocałunek. Przede mną stał Harry i szeroko się uśmiechał.
- Oglądałaś?- zapytał nie odrywając ode mnie wzroku.
- Oczywiście- odpowiedziałam i przytuliłam się do niego
- I jak? Podobało się..- pytał muskając moje usta swoimi
- Bardzo..- wyszeptałam i odwzajemniłam pocałunek.
- Jak chcecie się całować to idźcie gdzieś indziej!- krzyknął wchodząc do pokoju Niall
Razem z Harry'm zaczęłam się śmiać po czym przysiedliśmy się do chłopaków i Patrycji siedzących na kanapie.
- Idę po coś do picia, Zayn chodź mi pomóc.- wymyśliłam pretekst, żeby z nim pogadać i wyszłam do kuchni, a zaraz za mną Malik.
- Harry, nic nie podejrzewa? No wiesz, podczas tego wywiadu, nic się nie stało?- zapytałam Zayn'a szeptem tak aby reszta tego nie usłyszała
- Raczej nie. Nic nie mówił na ten temat, więc chyba wszystko jest w porządku. A co myślisz, że się domyśla?
- Nie wiem, ale ja już powoli tego nie wytrzymuję. Nie chcę go okłamywać w nieskończoność. Myślę nad tym, czy nie lepiej by było powiedzieć mu prawdę..
- Proszę cię, nie. Ja wiem, że dla ciebie to duże poświęcenie, ale to może zepsuć naszą przyjaźń i zespół. Proszę..
- Dobra, Zayn, ale ja go nie mogę go wiecznie okłamywać i tym jednocześnie go ranić, za bardzo go kocham.
- Wiem! Myślisz, że mnie jest łatwo okłamywać przyjaciela?
- Wierzę, że ci również jest trudno, ale ja nie dam rady. Niedługo po prostu powiem mu prawdę. Nie chcę go okłamywać.
- Dobrze..Ok, ale daj mi jeszcze trochę czasu. Przez jakiś czas Harry jeszcze nie może się o tym dowiedzieć.
- Niech ci będzie.- rzuciłam
- O czym mam się nie dowiedzieć?!- zapytał zdenerwowany Harry wchodzący do kuchni. Nie miałam pojęcia co mam powiedzieć...
_____________________________________________________
Jest kolejny! :D Wiem, że miałam dodać w tygodniu, ale nie miałam zupełnie czasu. Codziennie, rano wychodziłam, a wieczorem wracałam. Ten rozdział też ledwo udało mi się napisać, dlatego jest taki krótki, ale mam nadzieję, że Wam się spodobał. Kolejny i już trochę dłuższy postaram się dodać za kilka dni. A i bardzo się cieszę, że ktoś tu zaczyna komentować! ;) Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy. Love You all xxxxx
- To cudownie, a jak reszta chłopaków zareagowała na twoją nową dziewczynę? Zayn, powiedz nam co myślisz o Ani?- w tym momencie serce zaczęło mi szybciej bić. Mina Zayn'a mówiła sama za siebie. Spojrzał na Harry'ego, który tylko szeroko się uśmiechał po czym swój wzrok skierował w podłogę.
- hmmm.. Ania jest naprawdę milą i wesołą dziewczyną. Świetnie dogadują się z Hazzą i widać, że są bardzo szczęśliwi.- odetchnęłam. Zayn nie dał za bardzo po sobie poznać, że coś się stało, ale i tak jak już wrócą, będę musiała z nim porozmawiać. A może, lepiej powiedzieć prawdę? Mam coraz większe wątpliwości, co do tego, czy dobrze robię. Podczas dalszej części wywiadu, byłam zupełnie nieobecna. W mojej głowie toczyła się dyskusja na temat "zaryzykować i wyznać prawdę, czy tłumić w sobie wszystkie emocje i być pewną przyszłości". Przemyślałam każde rozwiązanie i możliwe jego skutki bardzo dokładnie. Postanowiłam porozmawiać z Malik'iem i razem z nim zadecydować, bo ta sprawa go również dotyczy. Nie wiem jak to się stało, ale moje przemyślenia zajęły mi trochę więcej czasu niż mi się wydawało, bo wyrwał mnie z nich pocałunek. Przede mną stał Harry i szeroko się uśmiechał.
- Oglądałaś?- zapytał nie odrywając ode mnie wzroku.
- Oczywiście- odpowiedziałam i przytuliłam się do niego
- I jak? Podobało się..- pytał muskając moje usta swoimi
- Bardzo..- wyszeptałam i odwzajemniłam pocałunek.
- Jak chcecie się całować to idźcie gdzieś indziej!- krzyknął wchodząc do pokoju Niall
Razem z Harry'm zaczęłam się śmiać po czym przysiedliśmy się do chłopaków i Patrycji siedzących na kanapie.
- Idę po coś do picia, Zayn chodź mi pomóc.- wymyśliłam pretekst, żeby z nim pogadać i wyszłam do kuchni, a zaraz za mną Malik.
- Harry, nic nie podejrzewa? No wiesz, podczas tego wywiadu, nic się nie stało?- zapytałam Zayn'a szeptem tak aby reszta tego nie usłyszała
- Raczej nie. Nic nie mówił na ten temat, więc chyba wszystko jest w porządku. A co myślisz, że się domyśla?
- Nie wiem, ale ja już powoli tego nie wytrzymuję. Nie chcę go okłamywać w nieskończoność. Myślę nad tym, czy nie lepiej by było powiedzieć mu prawdę..
- Proszę cię, nie. Ja wiem, że dla ciebie to duże poświęcenie, ale to może zepsuć naszą przyjaźń i zespół. Proszę..
- Dobra, Zayn, ale ja go nie mogę go wiecznie okłamywać i tym jednocześnie go ranić, za bardzo go kocham.
- Wiem! Myślisz, że mnie jest łatwo okłamywać przyjaciela?
- Wierzę, że ci również jest trudno, ale ja nie dam rady. Niedługo po prostu powiem mu prawdę. Nie chcę go okłamywać.
- Dobrze..Ok, ale daj mi jeszcze trochę czasu. Przez jakiś czas Harry jeszcze nie może się o tym dowiedzieć.
- Niech ci będzie.- rzuciłam
- O czym mam się nie dowiedzieć?!- zapytał zdenerwowany Harry wchodzący do kuchni. Nie miałam pojęcia co mam powiedzieć...
_____________________________________________________
Jest kolejny! :D Wiem, że miałam dodać w tygodniu, ale nie miałam zupełnie czasu. Codziennie, rano wychodziłam, a wieczorem wracałam. Ten rozdział też ledwo udało mi się napisać, dlatego jest taki krótki, ale mam nadzieję, że Wam się spodobał. Kolejny i już trochę dłuższy postaram się dodać za kilka dni. A i bardzo się cieszę, że ktoś tu zaczyna komentować! ;) Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy. Love You all xxxxx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz