# oczami Harry'ego
Przerasta mnie już to. Ta sytuacja z której chyba nie ma wyjścia towarzyszy mi dwadzieścia cztery godziny na dobę, a jedyne co mogę zrobić to ją przytulić. Widzę jak ją to męczy. Ania próbuje to ukryć, ale ja ją za dobrze znam. Dla jej bezpieczeństwa postanowiłem, że zamieszka ze mną, Louis'em i Patrycją u nas w mieszkaniu, a reszta chłopaków pójdzie do mieszkania dziewczyn.
Ania z Patrycją rozpakowywały rzeczy, a ja siedziałem z Lou w kuchni.
-a lodówka jak zwykle pusta
-no, przydałoby się pójść do sklepu- powiedział Loui
-to idziemy?- zapytałem, a Tommo pokiwał twierdząco głową
Poszliśmy do wyjścia i zaczęliśmy się ubierać
-idziecie gdzieś?- zapytała Patrycja, która widziała nas z pokoju
-trzeba zrobić zakupy więc idziemy do sklepu. Idziesz z nami?- zaproponował Tommo
-no jasne- powiedziała i zaczęła zakładać buty
-ekhem- usłyszałem głos Ani. Stała oparta o futrynę i wpatrywała się w nas- a ja to co?
-a ty zostajesz w domu. Powiem chłopakom, żeby do ciebie przyszli- odpowiedziałem
-chyba sobie żartujesz. Louis weź mu coś powiedz, bo ja już nie mam na niego siły
-stary, naprawdę chyba trochę przesadzasz. Jesteś nadopiekuńczy. Przecież będzie z nami- stwierdził Louis. Co zrobię, że tak bardzo się o nią martwię?
W czwórkę wyszliśmy z mieszkania po czym wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do najbliższego supermarketu. Od razu chwyciłem Anię za rękę, po czym weszliśmy do sklepu. Chodziliśmy między regałami i szukaliśmy wszystkich potrzebnych rzeczy.
#Oczami Louis'a
-wiesz, że cię kocham?- powiedziałem do Pati, kiedy trochę oddaliliśmy się od Ani i Harry'ego.
-a ciebie co tak na miłości wzięło?- zapytała wodząc wzrokiem po kolejnych sklepowych półkach
-nie wiem. Tak po prostu.- przyciągnąłem ją do siebie i czule pocałowałem. Mógłbym jej nigdy nie wypuścić z rąk..
-ej.. nie w miejscu publicznym- zaśmiała się
-mam propozycję..- powiedziałem ciągle muskając jej malinowe usta
-hmm
-dzisiaj wieczorem.. zapraszam cię na romantyczną kolację.. we dwoje. Co ty na to?
-cudownie
#Oczami Harry'ego
Nasze gołąbki miziają się przy nabiale, a my robimy całe zakupy. No nic, trzeba będzie im przeszkodzić. Szliśmy w ich kierunku, gdy zobaczyłem między regałami postać, która bardzo mnie zaniepokoiła. Wysoki brunet w luźnej bluzie i okularach przeciwsłonecznych. Bleak. Mocno złapałem za nadgarstek Ani i zaprowadziłem do Louis'a.
-coś się stało?- zapytał wyraźniej zaniepokojony Lou
-idźcie szybko do samochodu. Ja muszę jeszcze coś załatwić.
Spojrzałem na Anię.. Domyśliła sie o co chodzi.. Widziałem w jej oczach strach i te błagalne 'nie idź tam, zostań ze mną', ale tym razem nie mogłem i szybkim krokiem ruszyłem w jego stronę.
-czego ty kurwa ode mnie chcesz?
-zemścić się- odpowiedział bez żadnych widocznych emocji
-proszę bardzo. Ale zostaw ją.. Ze mną możesz zrobić co chcesz, ale jej nie masz prawa dotknąć
#oczami Louis'a
-nie ruszajcie się stąd- rozkazałem dziewczynom, po czym szybko podszedłem do Harry'ego i Bleak'a.
-słuchaj, jeszcze raz zobaczę jakąś groźbę, czy cokolwiek,a będziesz skończony. Dobrze wiesz, że policja już się tobą interesuje więc wystarczy jeden ruch, a znów wrócisz do kolegów z więzienia. - powiedziałem stanowczo po czym Bleak odszedł bez słowa.
#oczami Ani
Każda sekunda stawała się dla mnie wiecznością gdy musiałam na nich czekać. Tak bezczynnie czekać.. Ręce mi się trzęsły i nie mogłam opanować myśli. Z trudem powstrzymywałam łzy, które cisnęły mi się do oczu. Hormony tylko jeszcze pogarszały sytuację.
-Boże, Harry- szepnęłam i natychmiast wtuliłam się w niego. Chłopak mocno odwzajemnił uścisk i pocałował mnie w czubek głowy
-ej, wszystko jest dobrze, kochanie..- wyszeptał mi gdy zauważył jak bardzo byłam przejęta.
Szybko dokończyliśmy zakupy i wróciliśmy do domu.
-to my wychodzimy- powiedziała Pati zaglądając do sypialni mojej i Harry'ego. Wyglądała obłędnie! Włosy upięte w ślicznego koka, mocniejszy makijaż i ubrana w to.
-powodzenia na randce!
-dziękujemy- krzyknął Lou po czym oboje wyszli. To mamy do tylko dal siebie.
_____________
Ta daa!
Wiem, że jest beznadziejny, ale pisany na szybko. I wiem, że jest krótki, ale musiałam przerwać w tym momencie :)
I mam do Was prośbę, abyście wzięli udział w ankiecie. (po prawej stronie, na górze) chałabym sie zorientować ile osób czyta i czy jest sens pisać dalej :)
KISSES xx
Awwww świetny ♥
OdpowiedzUsuńMam takiego banana na twarzy jak to czytam :D
Szybko next !
Love ya ! ♥