piątek, 1 czerwca 2012

Drobny wstęp..

Anka właśnie przyjechała pod szkołę i jak zwykle dzwoni do Patrycji :

-Halo?-odebrała Pati po 2 sygnałach
-Hej! Gdzie jesteś?-zapytałam
-Przy naszym sklepie. Wyjdź po mnie.
-Ok. Już idę.-rozłączyłam się

Po 5 minutach...
-Siemka-powiedziałam do zbliżającej się dziewczyny
-Hej :)- odpowiedziała Pati
-co tam?
-muszę ci coś powiedzieć
-słucham...
-Albo zaraz rzucisz mi sie na szyję, albo zaczniesz wrzeszczeć
-no mów!-krzyknęłam jej w twarz z uśmiechem na ustach
-a więc...Wczoraj zadzwonił do mnie kolega i powiedział, że ma 2 zbędne bilety samolotowe do Londynu. Na początku mu odmówiłam, ale później się zgodziłam. Więc za tydzień lecimy do Londynu!- wykrzyczała śmiejąc  się
-że co ty zrobiłaś ? - zapytałam zdziwiona
- co nie chcesz ze mną lecieć?
-pewnie, że chce, ale nie ma szans, żeby rodzice pościli nas same do Londynu i to miesiąc przed wakacjami
-oj tam.. Coś wymyślimy. A teraz chodź bo spóźnimy się do szkoły.

20 minut później byłysmy już w szkole i szłyśmy na pierwsza lekcję. Ledwo zdążyłyśmy dojść do s. 104 (tam mamy angielski), a już zadzwonił dzwonek.

-Hahahaahaa- usłyszalam hihotanie Pati
- co sie tak cieszysz-zapytalam
-teraz angielski
-wiem.. :)

<razem z Pyśką lubimy angielski. Nie tylko z powodu, że j. angielski jest dla nad prosty i ciekawy, ale zawsze na tej lekcji mamy jakieś niekontrolowane odpały. Mam jeszcze jeden powód z którego lubie ten przedmiot ... Kacper siedzi za mną i czesto wtedy gadamy>

*środek angielskiego*
Poczułam 'dźgnięcie' w plecy.
-co chcesz?-zapytałam odwracajac sie do Kacpra
-to prawda,że jedziecie z Patrycją do Londynu?- zapytał Kapi
-a co będziesz tęsknić?- zapytałam z rumieńcami szerokim usmiechem
-no jasnee..-i też rumieniec i usmiech
Odwróciłam sie już i cała lekcje byłam w innym świecie- Kacper..


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz