W końcu nadeszła tak długo oczekiwana sobota. Patrycja nocowała u mnie dzisiejszej nocy, żebyśmy mogły się razem jeszcze ogarnąć. Wstałyśmy o 7.30. Byłysmy tak podekscytowane, że nie mogłyśmy spać od 5.00. Sprawdziłyśmy jeszcze, czy wszystko spakowałyśmy. O 11.00 byłysmy juz na lotnisku. Pożegnałam się z tatą, który nas odwiózł i pobiegłyśmy w stronę odprawy. Poszło dosyć szybko.
-Nie wierzę! Nie wierzę, że to się dzieje! Lecimy do Londynu- wykrzyknęłam do Patrycji siedząc już w samolocie
-Hehehe! Wiem! Już nie mogę się doczekać kiedy dolecimy!
Większą cześć podróży przegadałyśmy. Planowałyśmy też co będziemy robić w mieście. Po długich przemyśleniach i planowaniu zasnęłyśmy. Obudził nas głos stewardessy informujący pasażerów, że za pół godziny wylądujemy w Londynie. Byłysmy takie szczęśliwe i podjarane, że te pół godziny minęło nam jak pół minuty.
-w końcu jesteśmy- powiedziała Pati
-ja juz chce do naszego mieszkania bo padam na twarz - stwierdziłam wysiadając
Wychodziłyśmy uśmiechnięte, wesołe i naprawdę szczęśliwe. Schodząc po schodach moja uwagę przykuł pewien chłopak. Wyglądał zajebiście! Miał na sobie t-shirt w czarno-białe paski, czerwone rurki i czarne conversy. Jego brązowe loczki były zabójcze! Zauważyłam, że on też się mnie spojrzał. Uśmiechnęłam się do niego, a on odwzajemnij uśmiech. Gdy to zobaczyłam myślałam, że padnę! Jego uśmiech to poprostu cud!
Ale "NIE" pomyślałam. Taki chłopak napewno jest zajęty. No cóż..
Złapałysmy taxi i pojechałyśmy pod adres, pod którym miałyśmy wynajęte mieszkanie.
-WOW!-krzyknęłam gdy wysiadłyśmy
-nieźle!- powiedziała Pati
Gdy weszłyśmy do środka i znalazłyśmy nasze mieszkanie to oniemiałam.
Było ogromne! Długi korytarz prowadził do dużego salonu połączonego z jadalnią. Były też tam 3 łazienki i 4 sypialnie. Kuchnia była pomiędzy jedna z sypialni, a salonem. Od razu rzuciłyśmy się do ogladania, a bardziej zwiedzania naszego nowego domu. Po 10 minutach minutach bieganiny ogarnęłyśmy, że w tym bloku mieszkają same 'vipy' i gwiazdy. Nie mogłyśmy się już doczekać imprez, zwiedzania miasta i poprostu zabawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz