sobota, 2 czerwca 2012

Czułam, że coś się stanie!

#oczami Louisa
Rano gdy się obudziłem nie wiedziałem co myśleć. Miałem cudowną dziewczynę, a obok mnie, na łóżku leży dziewczyna, na której widok serce mi mocniej bije, czuję jak na policzkach pojawiają się rumieńce, a nogi robią się jak z waty. Dziwnie się wtedy czuję. Nigdy się tak nie czułem przy żadnej dziewczynie. Fuck! Ja się chyba zakochałem, ale co z Eleanor? Przecież jesteśmy już ze sobą 9 miesięcy! Tylko co z tego jeśli ja nic do niej nie czuje? A Patrycja?! Z nią jest zupełnie inaczej. Przy niej jestem szczęśliwy. Jestem w 100% sobą i czuję, że  mogę jej wszystko powiedzieć. Może powinienem zerwać z Eleanor? Sam nie wiem. Pogadam jeszcze z chłopakami. Patrząc na zegarek zobaczyłem, że jest już po 13.00
-Patrycjaa...-obudziłem ją szeptem, przy czym głaskałem ją po głowie. Ledwo się powstrzymałem, żeby jej nie pocałować. Wyglądała tak słodko..
-która godzina?-zapytała otwierając oczy
-13.11-odpowiedziałem
-O jejuuu..nieźle
-idź do łazienki, masz tam ręczniki, pastę do zębów i wszystko, czego będziesz potrzebować. Bierz i się nie krepuj, ja idę zrobić śniadanie.
-Ok. Dziękuję bardzo
-Proszę
Uśmiechnąłem się i wyszedłem.
Podczas przygotowywania śniadania gadałem z Niallem, który pożerał to co robiłem.
-Niall..Co ja mam zrobić? Eleanor, naprawdę mi się podoba i już dosyć długo ze sobą jesteśmy, ale nic więcej, a Patrycja...w niej jestem chyba naprawdę zakochany.
-nie wiem. Może pogadaj z Patrycją. Razem zdecydujecie, co chcecie dalej robić. Jeśli chcecie być razem to zerwij z Eleanor.

Rozmowę przerwała nam Pyśka.
-to co jemy?!-zapytała
-naleśniki!!!-wykrzyczał Niall
-super! I'm love it!
Zjedliśmy wszystkie nalesniki. Patrycja poszła wziąć wziąć wszystkie rzeczy. Powiedziałem, że zaprowadzę Pati do jej mieszkania i z Harrym pojadę do Eleanor.
5 minut później byłem już z Patrycją w jej mieszkaniu i czekałem na Hazzę, aż się trochę ogarnie.
-to my jedziemy!-powiedziałem z Harrym (dziewczyny nie wiedzą, gdzie jedziemy)
-Pa! Nie wracajcie za późno-odpowiedziały dziewczyny

#oczami Ani
Chłopaki coś kombinują. Mam tylko nadzieję, że nic nie narobią. No nic, na pewno nic się nie stanie. Jak zwykle wszystko nie potrzebnie przeżywam.
-to co robimy?- tymi słowami Pati przerwała mi przmyślenia
-nie wiem... chodź może pooglądamy TV-zaproponowałam
Włączyłyśmy MTV. Leciały jakieś piosenki. Chyba przy tym zasnęłyśmy, bo po 40 minutach obudził nas telefon.
-Odbiorę-oznajmiłam
-Dziękuję-powiedziała Pyśka
-Halo?-to był Niall
-Anka?! Przyjeżdżaj z Patrycja do szpitala! Louis i Harry mieli wypadek!
-Co?! Podaj mi dokładny adres!-po tych słowach kazałam Patrycji podać mi kartkę i dlugopis
-No mów!
-Heverstoch Hill 254
-Dobra zaraz będziemy!-powiedziałam do Nialla rozłączając się. Po policzku spłynęła mi łza
-Co się stało?!-zapytała zdenerwowana Patrycja
-Louis i Harry mieli wypadek i są w szpitalu!
-O Boże!
-Chodź mam adres! Jedziemy!

1 komentarz: